poniedziałek, 6 marca 2017

Bunt MATKI, która przecież jest KOBIETĄ!

APEL MATKI

Licząc na szybko - mamą jestem już ponad rok czasu! Fajnie ;)

Wszystko fajnie...

Fakt - kiedy zostajesz mamą po raz pierwszy wszystko wydaje Ci się trudne, straszne, nie do ogarnięcia! No dobra - przynajmniej ja tak miałam! I nie ukrywam - moja adaptacja do nowej roli była dość powolna i wyboista, ale powiedzmy, że w końcu trafiłam na właściwe tory ;)

Uff - lekko nie było, ale nikt nie mówił, że łatwo będzie, a za to wszyscy straszą, że może być tylko gorzej. Bo jak to słyszę? Aaa! No tak!

Małe dziecko - mały problem, duże dziecko - duży problem!


Dobra jest, mam całe życie, by to wszystko doświadczyć i jakoś dograć wszelkie nieścisłości oraz pozamiatać (tj. poprzez rozwiązanie) ewentualne problemy.

Ale, ale! Co ja w tym czasie zauważyłam?? Oj wiele zmian... I wcale nie będę pisać o zmianach związanych z pojawieniem się dziecka. Chociaż jest to spójne.

O co chodzi?

Pierwszą, podstawową zmianą jaką widzę jest różnica w kontaktach z moim otoczeniem.


Cenię sobie niezmiernie jeszcze większe związanie emocjonalne w rodzinie, ale za nic pojąć nie mogę rozwiązania kontaktów z, roboczo ujmijmy, "nie-mamami". Chociaż to jeszcze mnie aż tak strasznie nie martwi, bo rozumiem, że każda z nas dysponuje nieco innym wymiarem czasu i bardzo często, kiedy ja śpię, one nie śpią i odwrotnie.

Najgorsze chyba stały się dla mnie wszelkie rozmowy - każdy, kto podejmuje ze mną rozmowę, gada o dziecku, wypytuje o dziecko, pyta jak sobie radzę, jak odnajduję się w nowej roli, daje 150 wskazówek jak to będzie późnej (najlepsze są te wskazówki od tych osób, co to nigdy jeszcze dzieci nie miały!!!) - generalnie 100% kręci się wokół tematu: DZIECKO.

Kochani moi, tak - jestem matką.

Ale jestem też KOBIETĄ. CZŁOWIEKIEM, który ma swoje zainteresowania i pasje, które to wcale a wcale nie wiążą się z tematem DZIECKO!


SERIO!

A kiedy zaczynasz ze mną rozmawiać, spychasz mnie do kategorii mama-dziecko-kupa-pielucha i na tym koniec! A ja bardzo chętnie porozmawiam z Tobą na inne tematy. Powiem Ci o książkach, jakie ostatnio czytałam, a dość sporo udało mi się ich przeczytać ;)

Chętnie porozmawiam o zdjęciach i ich obróbce. Możemy pogadać o grzebaniu w kodzie html, ale także i o modzie, kosmetykach, psychologii, muzyce, filmach... O samym życiu tak po prostu!

Naprawdę mój świat nie skończył się, kiedy pojawiła się na nim Laura! Mój świat ma się dobrze i dalej chcę go kreować. Chcę go tworzyć i czuć się w nim dobrze, więc proszę Cię bardzo, nie szufladkuj mnie, tak jak ja nie szufladkuję Ciebie. 

Aaa i jeszcze jedno - nie dziwcie się, że właśnie z tego powodu sama też się odsuwam. Ile można być wypytywanym i pouczanym? Ja też mam dość - jestem tylko człowiekiem. Kobietą, która pragnie się realizować na wielu płaszczyznach. Nie tylko jako mama.



Zapraszamy też na nasz FANPAGE oraz konto na INSTAGRAMIE!

2 komentarze: