czwartek, 21 stycznia 2016

Doczepianie włosów na codzień jest passe

Miał być długaśny wpis dotyczący metod przedłużania włosów. Tylko po co? No właśnie - jeśli my sami nie mamy do tego przekonania, a nie mamy, po co będziemy Wam wciskać kit?

Możemy wymienić metody, jasne, tak, żeby każdy wiedział, że jest ich wiele. Proszę bardzo - metody przedłużania włosów:
  • clip-in
  • flip-in
  • tape in/on
  • tulejkowa
  • mikroringi
  • ultradźwiękowa
  • itd.
Do tego dochodzą jeszcze nazwy metod przedłużania włosów konkretnych producentów. Jednak sieć aż pęka w szwach od nadmiaru informacji nt. metod przedłużania oraz sposobu wykonania przedłużania: czy w domu, czy w salonie, jakie są plusy, jakie minusy, ile to kosztuje, jak długo się trzymają i czy są to włosy sztuczne czy naturalne oraz czy można je stylizować, etc... Całą masa tekstu i filmów - do wyboru, do koloru.


Jednak my się pytamy: po co to? 

Masz coś doczepionego, co nosisz sobie na co dzień. I nawet jeśli nie wyczuwasz ich i noszenie takich włosów jest mega wygodne, to wyobraź sobie intymną sytuację: Ty i on, razem w łóżku. Jest miło, romantycznie i nagle on przeczesuje Ci ręką Twoje włosy... O zgrozo! Mógł coś wyczuć, albo nie daj Boże naruszyć piękne pasma! I co? I nici z romantycznego wieczoru we dwoje... O ile jeszcze się kłótnią nie skończy...

Kobiety nasze kochane - co jak co, ale sztuczność nigdy nie jest fajna. Jeśli natura nie była dla Was wyjątkowo łaskawa i nie obdarzyła Was nadmiarem włosów, nie znaczy że nie możecie być sexy! Bo możecie i uwierzcie - jesteście!


Żaden facet nie chodzi z jakimś dziwnym ringiem mierzącym Waszą objętość włosów. On patrzy na Was jako na całokształt. Zatem wystarczy Ci odrobinę pomóc, abyś mogła i Ty poczuć się dobrze w swoich włosach. Jest cała masa zabiegów, które sprawią, że włosy będą zdrowe. A zdrowe znaczy piękne!

Do tego dopasowany kolor, cięcie i nauka modelowania sprawią, że nigdy już nie spojrzysz na swoje włosy jako na "dość ubogie" czy "za krótkie".

Oczywiście w wyjątkowych sytuacjach, ale to WYJĄTKOWYCH, kiedy mając krótkie włosy potrzebujemy długich (np. sesja zdjęciowa, karnawałowa impreza, bal) można pomyśleć o tresce czyli takim przedłużaniu włosów metodą flip in. Dlaczego akurat ta metoda? Bo jest najszybsza i najmniej inwazyjna dla zdrowia Twoich włosów! 




Na czym polega metoda flip in? 

Włosy są "zawieszone" na owalnej żyłce i luźno nałożone na koronę głowy. Dokładnie tak - od razu na wyczesane włosy nakładamy włosy na żyłce, a dopiero potem ukrywamy żyłkę, przykrywając ją naszymi włosami przy pomocy grzebienia ze szpikulcem, wyciągając pasmo po paśmie. Szybko i na temat. Tylko musimy pamiętać o tym, że tego typu "dopięcie" nie jest już tak stabilne. I raczej spotkamy sztuczne włosy na żyłce/gumce niż naturalne... Ale na tzw. szybkie akcje, gdzie potrzebne są długie włosy - sprawdza się idealnie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz