poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Miłość bez okazji ;)

Lubicie dostawać prezenty?
Ja lubię bardzo!

I tak ostatnio, kiedy wróciłam do domu mój cudowny Prawie-Mąż Łukasz zrobił mi wyjątkowo słodki prezent! Wie, że lepiej mnie obdarować czymś pysznym niż bukietem róż...

Nie to, że nie lubię kwiatów!!! Uwielbiam, ale najlepiej niech sobie ładnie rosną gdzieś w ogrodzie. Szkoda mi ich ścinać i patrzeć jak potem tracą płatek po płatku, bo nie mam ręki do kwiatów, niestety...


A ten prezent się nie zmarnował wcale! O nie! Trafił do naszych brzuszków, bo starannie każdą czekoladkę kroiłam na pół! Przecież sama tyć nie będę :P


Przyznam, że trafił w moje smaki bezbłędnie! <3 Mniam...


A Wy czym lubicie być zaskakiwane? ;)

2 komentarze:

:)