poniedziałek, 20 listopada 2017

Zaraz święta i prezenty

Święta już tuż tuż... 


Z roku na rok witryny sklepowe prześcigają się w promowaniu coraz to kolejnych pomysłów na prezent pod choinkę... Też to obserwujesz?

Mamy to szczęście, że przyszło nam żyć w czasach, gdzie jest w zasadzie wszystko.
Półki są zawsze pełne, niczego nie brakuje.

Przywykliśmy do tego stanu i kiedy zdarzy się nam usłyszeć, że czegoś nie ma albo nie ma terminu na usługę, jesteśmy nie tylko mocno zdziwieni, ale i zbulwersowani.
No bo jak to?
Płacę, to wymagam...

Roszczeniowa postawa dziś to norma. Prawie nikogo nie dziwi, choć zawsze boli.



Jednak Święta Bożego Narodzenia mają TĘ moc. 
TĄ niewypowiedzianą MAGIĘ.
Niosą wraz ze sobą MIŁOŚĆ, ZROZUMIENIE, WYBACZENIE.

Niosą SPOKÓJ.
UKOJENIE.
CHWILĘ DLA SIEBIE.
CHWILĘ DLA RODZINY.

Jak dobrze w sercu wiedzieć, że w tym jedynym w ciągu całego roku czasie jesteśmy RAZEM ze sobą, a nie ODDZIELNIE przeciw sobie.

Wiem, post ma dotyczyć świąt i prezentów i w swej istocie zaraz do tego przejdę.

Po prostu jest jesień. 



Zaraz zima.
Dni są coraz krótsze, noce dłuższe a obecny klimat melancholii udziela się i mnie.
Mało kto toleruje ten smutek, chwilę zadumy, poczucie stagnacji, wyciszenia.

Trudno nam być off-line i pozwolić sobie na czas dla siebie.
Bycie offline kojarzy nam się z czymś nienaturalnym.
Dziś nawet małe dzieci lgną do światła telefonów, smartfonów, iphone'ów, tabletów i innych wyświetlaczy jak ćmy do ognia.

I trudno je za to winić, bo przecież uczą się poprzez obserwacje świata.
A świat tak właśnie funkcjonuje.
Funkcjonuje online.

Offline jest nudne, nieciekawe.


Przestaliśmy chcieć doświadczać na sobie. Wystarcza nam wirtualne doświadczanie świata, drugiego człowieka, kolorów, odgłosów, smaków, zapachów... To wszystko mamy online.

Pośpiech w ekspozycjach świątecznych nie pozwala nam odizolować się na chwilę od świata.
Pobyć sam na sam ze sobą.
Pomedytować.
Pomarzyć.
Zapłakać.
Wykrzyczeć...

Przymus wczesnego odczuwania jednych świąt za drugimi nie pozwala nam na odczuwanie samych siebie, a przez to nie potrafimy "czuć" innych. 


Empatia XXI wieku sprowadziła się do smutnych emotikonek w jednym momencie i płynne przejście do szczęśliwych w drugim momencie.
Nie potrafimy przeżywać złych emocji, nie chcemy ich przeżywać, mówić o nich, dzielić się ze światem nimi.
Chcemy być ponad nimi.

Niepozwalając sobie na smutek, złość, rozgoryczenie, ból stajemy się ułomni.
Czegoś nam brakuje.
Potrzebujemy oczyszczenia, a nie wiemy, że właśnie te z pozoru negatywne emocje dają nam oczyszczenie i spokój.

Nie napiszę Tobie w tym poście o prezentach, napiszę o nich zaraz w kolejnym.

A wiesz dlaczego?

Bo chciałam zwrócić Twoją uwagę.



Chciałam zwrócić Twoją uwagę po to, by te święta i czas przedświąteczny był dla Ciebie inny, wyjątkowy.

Taki Twój i Twoich bliskich.

Celebrowany bez pośpiechu. 

Totalnie offline.

Z radością. 

Z miłością, które to odczujesz co najmniej dwukrotnie bardziej pozwalając sobie wpierw na tą wszechobecną melancholię, smutek, żal, złość...



Zapraszamy też na nas FANPAGE oraz konto na INSTAGRAMIE!