środa, 30 listopada 2016

All I want for Christmas is...

Właśnie!

Zaraz święta! I znów wpadniemy w szał świątecznych zakupów!!! A w tym szale nie dość, że się wszędzie spieszymy, bo praca-dom, praca-dom, tu obowiązki i tam obowiązki, to jeszcze musimy wygospodarować czas na przygotowanie niespodzianek dla najbliższych!

Jak uniknąć niepotrzebnego pośpiechu i nerwów? 
Jak sprawić by właśnie te święta były wyjątkowe zarówno dla Ciebie jak i najbliższych?

Wiemy, że Boże Narodzenie to chyba najprzyjemniejsze święta ze wszystkich świąt w całym roku! I chyba nie ma osoby, która w mniejszym lub większym stopniu nie dałaby się porwać magii tych świąt! To takie naturalne!

Wszędzie czekają na nas piękne ozdoby, pyszne zapachy, obok których tak trudno przejść obojętnie... Rozumiemy to!

Zatem jak nie dać się zwariować i jednocześnie czerpać przyjemność bez zbędnych nerwów z tego okresu?


Już podpowiadamy!

Po 1. i chyba najważniejsze! Nie traktuj zakupu prezentów dla najbliższych jak obowiązek! To nie jest obowiązek! Musisz czuć potrzebę obdarowania kogoś, a nie przymus, bo taką macie tradycję. Tylko wtedy będziesz czuć radość i szczęście z przygotowania niespodzianki, która udzieli się obdarowanej przez Ciebie osobie ;)

Po 2. Nie wszystko da się kupić! Wyjątkowe prezenty pochodzą prosto z serca, a jak nauczymy się uważnie słuchać naszych bliskich przez cały rok, dokładnie będziemy wiedzieli co im potrzeba, co sprawi radość :) Jeśli jest to rzecz materialna - jest czas na odłożenie pieniędzy, jeśli jest to wykonany przez nas prezent - mamy mnóstwo czasu na jego zaplanowanie, wykonanie i zapakowanie!

Po 3. Nie odkładaj zakupów czy tworzenia prezentów na ostatnią chwilę, kiedy większość niestety tak robi... Ta ostatnia chwila, czyli właściwie już grudzień,poświęć czas tak samo sobie jak i swoim bliskim! Ty też zasługujesz na zaczarowanie się tą magią! Na spacer w blasku gwiazd i kolorowych światełek, na romantyczną czekoladę w kawiarni, na chwilę z książką pod kocykiem ;) Ty wiesz najlepiej, co sprawia Ci przyjemność!


I w zasadzie to są 3 najważniejsze punkty, które pomogą Ci cieszyć się okresem świąt w pełni! Bez poczucia dyskomfortu, że czegoś nie zdążysz, że nie masz czasu dla siebie czy dla swoich bliskich ;)
To nie wyścig szczurów ani konkurs na najdroższy prezent! To czas dla Ciebie i czas dla Twoich bliskich ❤❤❤

poniedziałek, 28 listopada 2016

Olej kokosowy kocha włosy!

O oleju kokosowym słyszałaś już pewnie nie raz, nie dwa. Być może nawet masz go w domu i stosujesz regularnie w swojej diecie.

A czy wiesz, że ten sam olej kokosowy, który trzymasz w kuchni, z powodzeniem przyda Ci się i w łazience?

Dziś opowiem Ci jak ja go stosuję (zewnętrznie) i jakich efektów możesz się spodziewać.


Czym jest OLEJ KOKOSOWY?

Olej kokosowy to inaczej masło lub tłuszcz z orzecha kokosowego, składający się z kwasów tłuszczowych krótko i średnio łańcuchowych. Cudownie wspomaga metabolizm, a tym samym pozytywnie wpływa na utratę wagi. Z uwagi, że prawie 50% oleju kokosowego stanowi kwas laurynowy, masło kokosowe wspomaga też odporność naszego organizmu.

Warto wiedzieć! 
Zdrowsza wersja oleju kokosowego to ta tłoczona na zimno!


Zastosowanie Oleju Kokosowego:

  • osłabienie organizmu
  • awitaminoza
  • problemy trawienne
  • kamienica nerkowa
  • problemy skórne
  • ból zębów
  • grzybica stóp

Właściwości Oleju Kokosowego:

  • antybakteryjny
  • antygrzybiczy
  • antywirusowy
  • wspomaga odporność
  • nawilżające
  • kojące
  • aromaterapia 


Jak stosuję go ja?

Dla mnie Olej Kokosowy jest niezastąpiony w codziennej pielęgnacji! To właśnie z nim oraz pomocą profesjonalnych kosmetyków do włosów udało mi się je odratować po ciąży i dzięki temu są dalej długie ;)
Przed myciem włosów nakładałam solidną łyżkę albo dwie oleju kokosowego i delikatnie, dosłownie na 5 sekund podgrzewałam go w mikrofali. Następnie zaczynałam swój rytuał olejowania skóry głowy i przedziałek po przedziałku nakładałam olej, rozczesując włosy od nasady po same końce. Kiedy tylko cała głowa i włosy były już solidnie naolejowane, nakładałam folię spożywczą lub czepek i na to jeszcze ręcznik i w ten oto sposób "siedziałam" sobie z dzieckiem jeszcze z pół godziny, po czym szłam myć włosy.

Efekt?
Włosy po kilku takich zabiegach oraz oczywiście regularnemu i właściwemu szczotkowaniu zaczęły wyglądać prawie że jak z okładki :) Zresztą zobaczcie sami na efekt właściwej pielęgnacji włosów (szczotkowanie, olejowanie, profesjonalne kosmetyki i oczywiście czas).

(różnice koloru wynikają ze światła: dzienne/wieczór)

Włosy nie tylko pozostały długie, ale i odzyskały swą sprężystość. Przestały być porowate, co oznacza że łuski włosów w końcu się zamknęły i nie potrzebowałam żadnej keratynizacji włosów, aby wyglądały tak jak na załączonych wyżej obrazkach.

Olej kokosowy służy mi nie tylko do włosów jako maska przed myciem. Jak jeszcze go stosuję?

  • Świetnie sprawdza się u mnie jako środek do demakijażu skóry twarzy (mam skórę raczej tłustą i skłonną do wyprysków). Łagodzi stany zapalne i bardzo dobrze oczyszcza i nawilża moją skórę.
  • Jest boski w kwestii nawilżania całego ciała zaraz po kąpieli.
  • Jest naturalny i bezzapachowy - idealnie też nawilża ciało niemowląt ;)
  • I oczywiście świetnie sprawdza się w kuchni zamiast innych olei i maseł!


Zresztą co ja będę Wam bajerować na blogu - najlepiej sprawdzić samemu na własnej skórze, zwłaszcza że nie jest to ani drogi ani trudno dostępny produkt! ;)

piątek, 25 listopada 2016

Awantura o WŁOSY?!

Blog o włosach, włosy wszędzie!

O co chodzi?

O włosy chodzi właśnie! A konkretnie o to, że one są wszędzie! To już chyba jakaś mania prześladowcza, ale kiedy zaczynasz mieszkać z Fryzjerem pod jednym dachem, zaczynasz się zastanawiać czy aby na pewno mieszkacie tylko we dwoje... Dobra - my akurat we troje, bo jeszcze Laura jest ;)

A skąd ta wątpliwość z tym, ile osób mieszka pod jednym dachem? Ano stąd, że co rusz na swej drodze napotykasz włosy różnej maści, długości, koloru i za nic nie możesz ich dopasować do znanych Tobie domowników. I generalnie zaczyna Cię trafiać szlak! Bo chodzisz i sprzątasz całą masę nieswoich włosów, żeby dziecko nie pochłonęło ich przypadkiem podczas zabawy!


Jak sobie z tym radzić?

Po 1. OPANOWANIE - oddychaj, oddychaj i jeszcze raz oddychaj głęboko, najlepiej policz do 10 a jak trzeba to i do 100, a następnie weź się do roboty... To, że trzeba posprzątać, to oczywiste, ale mówiąc "do roboty" mam na myśli pkt. 3 czyli ROZMOWĘ.

Po 2. SPACER - bierzesz Fryzjera pod pachę i spacerujecie po domu, oglądając jego małych włochatych, już nie żyjących, a mimo to walających się tu i ówdzie przyjaciół.

Po 3. ROZMOWA - tłumaczysz dlaczego Ci towarzysze powinni zostać w salonie a nie u Was w domu i praktycznie pokazujesz jak można tego dokonać, zaczynając od odrębnych ubrań w pracy i innych w domu, a na porządnym prysznicu pod mega ciśnieniem skończywszy.


I po 4. SPRZĄTANIE oczywiście - najpierw porządne odkurzanie, potem jeszcze wydłubywanie poszczególnych włosków, które złośliwie się powczepiają, gdzie nie trzeba i porządne mycie podłogi. I żeby było jasne - niech Fryzjer kilka razy się tak pomęczy, aż w końcu zrozumie istotę punktu nr 3 i weźmie ją sobie głęboko do serca <3


Mamy tu czytelniczki bądź czytelników w podobnej co ja sytuacji? 
Jak Wy sobie radzicie?

Podzielcie się swoimi sposobami ;)

wtorek, 22 listopada 2016

Proces starzenia się włosa

Starzejemy się kompleksowo, nie wybiórczo. Na szczęście przyszło nam żyć w czasach, gdzie jeśli tylko chcemy możemy walczyć z czasem na wiele sposobów ;) Wszystko w naszych rękach!

W przypadku włosów nie jest inaczej - one również wraz z upływem czasu zmieniają swój wygląd. Czas jest nieubłagany... Ale jak nauczymy się nim cieszyć, nie będzie tak źle ;)

Wracając do meritum - włosy i ich starzenie się.


SYMPTOMY STARZENIA SIĘ WŁOSÓW?

Co ciekawe już pierwsze oznaki starzenia włosów możemy dostrzec kiedy stuknie nam ćwierćwiecze! Trochę przerażające, co? Tu człowiek dopiero zaczyna żyć pełną piersią, jest w trakcie realizacji samego siebie,a włosy na głowie robią mu psikusa i pojawiają się na nich pierwsze oznaki starzenia. Żartobliwie tzw. pierwsze siwe włosy, choć i te mogą pojawić się nawet z różnych przyczyn wcześniej...

Przyjrzyjmy się bliżej pierwszym oznakom starzenia się włosów:
  • utrata elastyczności włosa
  • utrata gęstości włosów
  • pojedyncze włosy są coraz cieńsze
  • włosy rosną coraz wolniej
  • podział komórek w pęcherzykach włosa zwalnia tempo
  • siwizna (szerzej o siwiźnie pisaliśmy TUTAJ)
Oprócz włosów starzeje się też skóra głowy, o której nie możemy zapomnieć! Tu również trzeba działać kompleksowo, aby zobaczyć efekty i zwolnić tempo starzenia!

CO PRZYSPIESZA STARZENIE SIĘ WŁOSÓW?


Właściwie to wszystko to, co robisz na co dzień! Na kondycję Twoich włosów, ich jakość oraz "dłuższe" życie wpływ ma:
  • dieta - nie bez powodu mówi się, że jesteś tym, co jesz, a jak jemy śmieci, to generalnie też tak zaczynamy wyglądać od stóp po końcówki włosów...
  • pielęgnacja - o włosy warto dbać również i z zewnątrz; tu z pomocą przychodzą nam profesjonalne zabiegi w salonach fryzjerskich oraz profesjonalne kosmetyki doprane indywidualnie do potrzeb Twoich włosów na każdym etapie Twojego życia, bo potrzeby włosów z czasem ulegają zmianie (to że dziś masz kłopot z przetłuszczającymi się włosami nie oznacza, że za chwilę będziesz się borykać z przesuszonymi włosami - tak jak ja dla przykładu);
  • stres
  • nadmierna stylizacja - tony lakierów, gum, pianek, past, lotionów i pudrów stylizujących "genialnie" obciąża włosy i je odwadnia; podobnie działają wszelkiego rodzaju prostownice, lokówki czy suszarki
  • agresywne zabiegi zmieniające kolor i/lub fakturę włosa
  • genetyka - z tym specjalnie walczyć nie możemy, bo nie mamy wpływu na swój genotyp (jeszcze!);
  • działanie promieni UV - najlepiej byłoby ich ogólnie unikać zarówno dla skóry jak i włosów, ale wiemy że się nie da i nie każdy lubi być blady;
  • niewłaściwa technika mycia włosów (więcej o myciu włosów TUTAJ)

JAK OPÓŹNIĆ STARZENIE WŁOSÓW?

Logicznie rzecz biorąc należy unikać wszystkiego, co przyspiesza starzenie włosów, a zatem:
  • zmienić swoją dietę na plus dla włosów, a przy okazji i całego naszego organizmu,
  • zacząć stosować właściwą dla siebie pielęgnację włosów w zależności od ich aktualnych potrzeb zarówno podczas profesjonalnych zabiegów w salonie fryzjerskim jak i w domu,
  • nie stresować się znaczy zacząć żyć pozytywnie :) wiemy, że stresu nie da się całkowicie wyeliminować bez dania sobie czasu na to (na to wpływ mają nasze wszelkie doświadczenia życiowe) - ale warto próbować lub znaleźć ujście złych emocji w pasjach;
  • ograniczanie stylizacji do minimum;
  • zdążymy się włosów nafarbować, kiedy dopadnie nas już niechciana siwizna - teraz nie ma co szaleć z wymyślnymi zmianami o 180 stopni (na szczęście dla nas dostępne są na rynku już nowej generacji preparaty farbujące, ale aby nie zniszczyć i nie przyspieszyć procesu starzenia się włosa zalecamy odcienie i tony zbliżone do naszych naturalnych);
  • starajmy się chronić włosy przed czynnikami zewnętrznymi typu promienie UV, wiatrem, chłodem, deszczem, a jeśli już jesteśmy na nie w pewnym stopni narażeni, warto pomyśleć o zabiegach pielęgnacyjnych zabezpieczających włosy "przed" jak i regenerujących "po";
  • o technice mycia już pisaliśmy a link jest wyżej ;)
  • a na genetykę wpływu nie mamy, co już wiecie...

Problem starzenia włosów dotyczy tak samo mężczyzn jak i kobiet, choć u mężczyzn może być to widoczne później (nie jest to reguła!) ze względu na to, że generalnie oni raczej nie stylizują i nie kolorują włosów tak często jak panie.

Wszystkich ostatecznie ten proces czeka, jednych szybciej, innych nieco później - wszystko zależy od nas! Możliwości jest wiele, ostatecznie nawet z mikropigmentacją (pisaliśmy o tym TUTAJ) czy przeszczepami włosów.

niedziela, 20 listopada 2016

Hirsutyzm

Hirsutyzm to choroba kobiet.

Cierpią one z powodu nadmiernego owłosienia typu męskiego. Dlatego kobiety dręczone tą przypadłością zauważają u siebie nadmiar owłosienia na twarzy (nad górną wargą, podbródek), karku, klatce piersiowej, brzuchu, w okolicach lędźwiowych, intymnych, a także na udach i stopach. Włosy są ciemne, grube i szorstkie czyli charakterystyczny busz męski, nie kobiecy...

Zatem kobietę z brodą możemy spotkać nie tylko w cyrku. I uwierzcie - wcale nie jest im do śmiechu.


PRZYCZYNY:

  • Główną przyczyną choroby są oczywiście hormony (testosteron, androgeny) i ich nieprawidłowa praca. A jakby tego było mało, wśród kobiet nękających hirsutyzm możemy zauważyć również niski głos, nieregularne miesiączki, niepłodność, problemy z cerą. Nie jest to na szczęście nieodzowna reguła, bo problem nadmiernego owłosienia dotyczyć może i kobiety o regularnych miesiączkach i prawidłowym stężeniu androgenów.
  • W przypadku tych drugich kobiet mamy do czynienia z hirsutyzmem idopatycznym (predyspozycje genetyczne oraz większa wrażliwość mieszków włosowych na androgeny).
  • Inną przyczyną pojawienia się hirsutyzmu może być przyjmowanie leków hormonalnych, głównie antykoncepcji lub leków steroidalnych.

Hirsutyzm to też choroba dojrzewania, występująca przejściowo. Wówczas również związana z burzą hormonów, głównie dochodzi do nadprodukcji hormonów: luteinizującego, testosteronu, androstendionu i estradiolu oraz wzrasta objętość jajników. W tym czasie dziewczyny mogą zaobserwować u siebie wiele zmian, które nie koniecznie akceptują w tym i tak trudnym okresie życia. Nasila się trądzik, pojawiają niechciane tu i ówdzie włosy (hirsutyzm), zmienia ton głosu, pojawia się tycie... Generalnie młody człowiek przechodzi lekkie załamanie nerwowe...
Od tego momentu taka burza trwa ok. 2 lat. Potem wszystko zaczyna się normalizować, jednak nie u wszystkich. U 5-10% dziewcząt i kobiet hirsutyzm zamiast zniknąć, nasila się. Na domiar złego mogą one zaobserwować u siebie powiększenie jajników i rozwój zespołu policystycznych jajników.

W pakiecie z hirsutyzmem dana kobieta otrzymuje dość często nadprogramowe kilogramy, nadciśnienie tętnicze, rozstępy oraz cukrzycę typu 2.


CZY CIERPIĘ NA HIRSUTYZM?

Aby sprawdzić czy i Ciebie ten problem dotyczy warto udać się na konsultację do lekarza endokrynologa (ewentualnie ginekologa). Tam lekarz określi czy Twój problem to hirsutyzm wywołany przez androgeny czy hipertychoza czyli nadmierny porost włosów na całej skórze lub w określonych okolicach (andorgeny w tym przypadku nie wpływają na porost włosów).
Badania prowadzone są na podstawie obserwacji aktywności hormonów podczas cyklu miesiączkowego. W określonych dniach sprawdza się stężenie testosteronu i jego pochodnych. Czasem lekarz może zlecić obserwację aktywności substancji widzialnych przez tarczycę i przysadkę mózgową (m.in. progesteron czy hormon luteinizujący).

CZY Z HIRSUTYZMEM MOŻNA WALCZYĆ?

To zależy od przyczyny.


  • Jeśli przyczyną hirsutyzmu są hormony - TAK. Wówczas przez co najmniej pół roku należy przyjmować doustnie środki antykoncepcyjne antyandrogenowe.
  • Jeśli przyczyną są geny - może być TRUDNO. 
    • W takich przypadkach kobiety mogą udać się do salonu kosmetycznego na zabieg epilacji (trwałe usuwanie owłosienia na poszczególnych partiach skóry m.in. za pomocą silnie zasadowych chemicznych depilatorów jakimi są siarczek baru i tioglikolan (mogą podrażniać skórę). 
    • Inną metodą może być laseroterapia czy zabieg elektrolizy.
    • Można próbować odbarwiać włosy wodą utlenioną.
    • Woskowanie, golenie, depilatory chemiczne dają krótkotrwałe efekty.
Reasumując jest to dość straszna dla każdej kobiety przypadłość. Żadna z nas kobiet nie chciałaby mieć takich problemów, a te które się borykają z hirsutyzmem nie zawsze spotykają się ze zrozumieniem otoczenia. Często ludzie traktują je jako zaniedbane kobiety, podczas gdy nie zawsze jest im dane pozbyć się tego kłopotu raz na zawsze... 

Głodna/Głodny wiedzy?
Sprawdź post o wrastających włosach :) oraz o depilacji!

piątek, 18 listopada 2016

Rodzaje Fryzjerów

Dziś nieco na wesoło ;) Kiedy nie mamy jeszcze swojego ulubionego fryzjera, tego jednego, zaufanego, któremu powierzylibyśmy najskrytsze tajemnice ze swojego życia, to tak dreptamy od salonu do salonu i możemy natrafić na różne rodzaje fryzjerów!

My dla Was mamy dziś aż 10 rodzajów fryzjerów, jakich na swojej drodze spotkaliśmy ;)

Poznajmy ich bliżej:
  • Fryzjer CELEBRYTA - To najjaśniejsza gwiazda salonu. On ma zawsze czas na rozmowę o sobie, na wspólne selfie i hashtag z nazwiskiem na insta, na przejrzenie się, czy aby dobrze mu się włos układa, a koszulka nigdzie nie pobrudziła. W końcu to najważniejsza persona i ozdoba tego salonu! 
  • Fryzjer UNIŻONY - "Klyent nas Pan" mówi tak: to co dziś robimy? Co sobie Klient życzy, to zrobię. Nie ma Klyent pomysłu, hmm, to chyba Klyent dobrze wygląda i nie trzeba nic zmieniać ;)
  • Fryzjer EKOLOG - Naturalnie bardzo naturalny typ. Opowie Ci o naturalnych składnikach kosmetyków, bo on używa tylko naturalnych z natury kosmetyków. Zaproponuje naturalny odcień Twoim włosom. Sam ubiera się w naturalne i przyjazne środowisku oraz skórze materiały i nieustannie słucha naturalnych klimatów natury...
  • Fryzjer BEZCENNY - "Nie stać Cię na mnie!". Doskonale zna swoją cenę i nie spuści z niej choćby się paliło i waliło! Nie po to się tyle uczył, jeździł na kursy do najlepszych światowych akademii, by teraz strzyc Ci grzywkę za marne 20 zł.
  • Fryzjer FREELANCER - Ten typ pracuje wszędzie i zawsze sam. Dojedzie do Klienta, zaprosi Klienta do siebie a nawet obsłuży go gdzieś po drodze. 
  • Fryzjer JA WIEM! - On wie w czym Ci będzie dobrze i jaką fryzurę powinnaś mieć! Co z tego, że nie pasuje ona do charakteru Twojej pracy ani tym bardziej nie zakrywa a odsłania wszelkie mankamenty! To teraz modne i będziesz właśnie tak wyglądać! A jak nie modne, to właśnie mam taką wizje na Ciebie i już ;)
  • Fryzjer UZALEŻNIONY - On wszędzie widzi włosy... Włosy mu się śnią po nocach! Chce strzyc ludzi po drodze, w tramwajach, na imprezach... Zaczepia ludzi, mówi im o ich włosach, co by z nimi zrobił, jakby je strzygł, mył, kolorował...
  • Fryzjer LUZAK - On ma czas. Spokojnie, zdąży przyjechać do pracy, zdąży obsłużyć Klienta, zdąży wypić kawę, zjeść ciastko... On ma zawsze czas na wszystko, a że czasem się nie wyrabia? Nie ważne, bo ma czas ;)  
  • Fryzjer STANDARD - To co zawsze? Tak jak zawsze? Ten kolor co zawsze? Czyli standard, zero innowacji, zero pomysłów. Ma opanowane na blachę 3 strzyżenia, 4 upięcia i 2 kolory ;) Generalnie korzystając z jego usług możesz być pewna, że Twój image z czasem pozostanie taki sam :P
  • Fryzjer MYSZKA - To typ cichy, niepewny siebie. Nie wie czy zawód fryzjera to spełnienie jego marzeń. Nie wie, co Ci zaproponować. Nie bardzo wie czy w ogóle powinien cokolwiek robić a już czy powinien brać do ręki nożyczki..

A Wy z jakimi fryzjerami mieliście do czynienia?
A może znacie jeszcze inne odmiany? ;) 

środa, 16 listopada 2016

Tatuaż na włosach!

Istny HIT internetu!
Co tam tatuaże na ciele, skoro można mieć...

TATUAŻ NA WŁOSACH!

Zupełnie bezbolesny i ekspresowy efekt! 
Zobaczcie sami jak te małe i większe cuda zdobią włosy ;)

Też macie ochotę na taki look w te Andrzejki?


Jak wygląda aplikacja takiego tatuażu na włosy?

Bajecznie łatwa sprawa! Wystarczy przyłożyć pasek z wybranym wzorem do włosów (tak jak zmywalny tatuaż do skóry) i nasączoną wodą gąbką zwilżyć go, a następnie odkleić i voila! Tatuaż gotowy!

A jak się go pozbyć?

Wystarczy umyć włosy ;)

Co o takich ozdobach do włosów sądzicie?

poniedziałek, 14 listopada 2016

Jesienna stylizacja Asia #2

Dziś post w stylu: mało tekstu, dużo zdjęć ;)

Bo ileż mogę Wam tu pisać o jesieni i stylizacjach - nie ma to jak zobaczyć, więc patrzcie i dzielcie się swoimi inspiracjami z nami ;)

(wszystkie ubrania i dodatki pochodzą z mojej szafy)
  1. Koszula (Mohito).
  2. Torba Paris Hilton z TK Maxx.
  3. Jasne jeansy z Terranova.
  4. Kamizelka - mój łup podczas zakupów w PTAK-u w Rzgowie.
  5. Kapelusz kupiony kiedyś tam w C&A.
  6. Okulary w moich ulubionych kolorach (RayBan).
  7. Uroczy pasek z kokardą z przodu.
  8. I tegoroczny łup z TK Maxx czyli super ciepłe i nieprzemakalne oraz mega wygodne kozaki od Högl.

P.S. Kocham kawę <3

sobota, 12 listopada 2016

Szczotkowanie włosów

Czesać się czy się nie czesać? Głupie pytanie? Niekoniecznie!

Jestem dość praktyczną osobą, liczącą każdą sekundę swojego życia. Przeliczam, kalkuluję i żyjąc w nieustannym biegu dokonuję szybkich wyborów na co warto poświęcić czas, a na co nie. I szczerze mówiąc długi czas akurat czesanie włosów w moim przypadku było czynnością zbędną. Wstaję rano, zawiązuję włosy w kucyk czy spinam klamrą i lecę! Już mnie nie ma!




I tak w zasadzie było dość długo. Oczywiście przed spotkaniami czy większymi wyjściami poświęcałam swoim włosom nieco więcej czasu, choć nie koniecznie troski. Przez co efekty były średnio zadowalające. Choć nie zawsze miałam czas się tym specjalnie przejmować. Za dużo w życiu się dzieje, by mnie włosy rozpraszały. Zresztą jak mogły rozpraszać, kiedy głównie je "trzymałam" z tyłu głowy, by żaden kosmyk mi nie przeszkadzał.

Może to zabrzmi śmiesznie, bo blog o włosach prowadzimy już ponad rok, ale ja na swoje zaczęłam zwracać uwagę dopiero jak Laura skończyła pół roku! Niezły przykład, co? Grunt, że je w końcu zauważyłam. Chyba głównie przez to, że ich stan był już nieco opłakany a ja przestałam sobie dawać z nimi radę.

I wiecie, gdzie leżał mój główny błąd?

Właśnie w szczotkowaniu!

Jeśli myślisz, że szczotkowanie to banalna sprawa, to jesteś w błędzie. Chyba, że wiedziałaś o tym, o czym chcę napisać, wcześniej niż ja :P

Pierwszy główny błąd - technika szczotkowania.

Moja technika polegała na tym, że starałam się je rozczesać od nasady po końcówki, a w efekcie mój grzebień czy szczotka nawet nie dojeżdżały do połowy włosów, o końcu ich nawet nie wspominając. Po prostu grzebień utknął gdzieś w połowie i ani rusz dalej! Więc co Asia robiła? Na chama cięgnie i ciągnie te włosy, bo przecież ma ich tyle, że co tam i w konsekwencji jedyne co się udało to porozciągać włosy czyli poprzerywać włókna włosa, doprowadzając je do licznych pęknięć... Efekt końcowy to garście pełne włosów, a te które jeszcze na głowie zostały, stały się wyjątkowo cienkie, matowe i porowate.

Drugi główny błąd - odpowiedni sprzęt do szczotkowania.

Niestety okazuje się, że nie wystarczy jakaś tam szczotka czy jakiś tam grzebień, by skutecznie rozczesywać włosy. I mój pokaźny zestaw szczotek i grzebieni wszelakich został zamieniony na jedną szczotkę marki Kent Salon z wygiętą, ażurową główką. Zawiera 50 formowanych, elastycznych igieł i 10 rzędów włosia dzika. Perfekcyjnie rozczesuje włosy, nie wyrywając ich. Fenomenalnie sprawdza się podczas mycia włosów i rozczesywania ich na odżywce. Niestety z tego co widzę, produkt trudno dostępny w Polsce i bardzo szybko schodzi.











Co daje nam regularne prawidłowe rozczesywanie włosów?
  • Poprawiamy ukrwienie skóry, a tym samym wpływamy pozytywnie na porost włosów.
  • Usuwanie włosów, które już nam wypadły, ale wciąż znajdują się gdzieś pomiędzy.
  • Równomiernie rozprowadzamy odżywkę, czego nie jesteśmy w stanie zrobić dłonią.
  • Pozbywamy się "kołtunów", które psują fryzurę.
  • Wygładzamy włosy.
  • Usuwamy codzienny kurz.
Zatem warto czesać włosy codziennie zaczynając zawsze od końcówek, aby nie zrobić im krzywdy! 

:)